. improwizacja-mniejsza

5, ה, V + cztery złote

Kupiłam dziś odchodzącego ojca Czerskiego za cztery złote.
Co to za kraj, że za cztery złote kupuje się odchodzącego ojca Czerskiego.
A później spojrzałam na format książki, czcionkę oraz marginesy. Musiałam stwierdzić, że cóż, lepiej cztery niż to okładkowe siedemnaście.
Kroke muśnięte dziś słońcem, to i siadłam nad przerośniętą Wisłą. Nie minęło trzydzieści stron, jak się wzięło i rozpadało. I w ten oto sposób ojciec Czerskiego poczekać musi na inną okazję.

Wczoraj / dzisiaj, koło godziny trzeciej trzydzieści nad ranem, narodził się czwarty rozdział „Dzieua Rzyci” (tytuł mocno roboczy). Muszę go tylko jeszcze szlifierką przejechać. Piąty ma już cztery latka. Przyjemnie patrzeć, jak te wszystkie szczątki lepią się do siebie i przylegają idealnie. Tak więc jest początek. Mówią, że teraz powinno być prościej.
Ale nie dywagujmy nad nierozlanym jeszcze mlekiem.
Oto przedstawiam publiczności w studiu mleko już rozlane: miejsce, które kupiło kilka moich dziennikarskich kawałków [pyk]. Jak macie ochotę na chwileczkę grafomaństwa i wymądrzania – poszukajcie sobie. Poznacie, które moje. Po ksywce przy nazwisku, podpowiadam.

[♪] Eluveitie [Spirit] - Spirit
[ciekawostka, która nikogo nie obchodzi: gdyby nie ta piosenka w połączeniu z "Uis Elveti", rozdział numer cztery pewnie nigdy by nie powstał]

[!!!] Tak zwany "łorning": Jeśli komentarz Twój wymagał będzie mojej odpowiedzi (albo nie będzie wymagał, ale mnie się akurat ubździ odpowiedzieć) to umieszczę ją TUTAJ, na moim własnym, prywatnym i oplutym blogu, a nie na twoim, jak to się już na ownlogu (niestety) utarło. Głównie po to, aby zachować tak zwaną ciągłość dialogu (nabijanie sobie komci nie ma tu nic do rzeczy wbrew pozorom).
Uprasza się o tak zwane vice - versa! Innymi słowy: błagam, nie róbcie mi pod notką serii odpowiedzi na moje wywody u was. Po pierwsze: robi się syf. Po drugie: w moim przekonaniu pisanie komentarza po notką, której się nawet nie przeczytało jest lekko niegrzeczne. Ujmując to dyplomatycznie.
Dziękuję za uwagę.

Autórka nieg(ł)odna; 23.05.2010, 21:44

Spoko, nie jest z tobą jeszcze tak źle. Ja zawsze czytam "gabinet okultystyczny" zamiast "okulistyczny".

teoriachaosu; 23.05.2010, 21:41

"Nie minęło trzydzieści stron, jak się wzięło i rozpadało."

bez kitu.. trzy raz przeczytałam, że się rozpaDŁO, i próbowałam się domyslić dlaczego musi czekać na inną okazje :| /nic tylko wracać do podstawówki na lekcje czytania../

Ałtórka nieg(ł)odna; 23.05.2010, 02:28

Jelizawieta - odpowiadanie na pytania retoryczne jest jakąś formą dowcipu. I to taką, która mnie bawi. (:
I jeśli chodzi o Eluveitie to jest nas więcej. W ogóle to ściągnijmy ich do Polski, bo bym sobie ich charknięć na żywo posłuchała.

kal-amburka, ja to jednak jestem żałosna.
Masz rację, kot mój.
Reszta niech będzie milczeniem, bo mi chyba wstyd.

Y. - W takim razie zakupię w taniej księgarni na Grodzkiej jeszcze kilka książek z tej serii (też za 4 złote), skoro polecasz.
I też u mnie zawsze wysoko stałaś.

heart-of-darkness; 22.05.2010, 21:56

Lubię to wydanie "Ojciec Odchodzi". I dałam za nie 17 zł. Kupiłam je bodajże w I LO, potem nabyłam jeszcze parę innych pozycji z tej serii i wszystkie uwielbiam. Świetne projekty okładek, czcionka też niezgorsza.

Feel free to link me. Możesz nawet pyknąć w opisie linka "folyn eńdżel", to zobaczymy, ile wejść z Twojego bloga będę rejestrować, bo pod starym loginem to całkiem wysoko stałaś w statsach ;P

kal-amburka; 22.05.2010, 21:41

Przez chwilę myślałam po prostu, że jesteś autorką "Kwestii kota maści czarnej". Możesz zdradzić, co pisałaś? :)

jelizawieta; 22.05.2010, 19:33

a ten kraj to Polska, nad Wisłą, przy której książkę czytałaś.
(tak, wiem, to było pytanie retoryczne)

Widzę, piszesz kawałkami ^^ Ja też, w sumie tyle mogę powiedzieć. I owszem, po początku łatwiej już jest, z górki. Początek to rzecz najświętsza i najważniejsza dla knigi - potem, kolokwialnie rzecz ujmując, pisze się samo.

Eluveitie, żyłam w przekonaniu, że nie słucha tego oprócz mnie i mojej koleżanki nikt. Miłe zaskoczenie.

~pozdrawiam

Autórka nieg(ł)odna; 21.05.2010, 23:58

roll - nie lubię czytać książek na kompie. bardzo. w komórce jeszcze się da.

kal-amburka - Pratchett, porównanie do zatłoczonego miasta w pierwszej części Świata Dysku?
A to a propo czego?

rollcake; 21.05.2010, 23:49

ja odchodzącego ojca ściągnęłam z bloga czerskiego. za friko.

kal-amburka; 21.05.2010, 20:00

hmm... jedno pytanie: czy znana Ci jest metafora rozwoju kultur bakterii na kostce sera wystawionej na ostre słońce?