. improwizacja-mniejsza

Chyba już nie mam szans na spokojne, niczego nieświadome życie mugola

Dziś rano wyczesałam z włosów naklejkę, której życiowym celem jest (było) informowanie o przynależności danych słuchawek do danego studia radiowego.
Czyli u mnie wszystko wybitnie NIE po staremu, toczy się szybko i bez trzymanki. Jeszcze nie zdążyłam się otrząsnąć po wywiadzie z Człowiekiem, którego Czytam od Gimnazjum i taką nie otrząśniętą (wywiad nadal nie skorekcony, zwłoki jeszcze ciepłe) rzucono mnie do studia. Na żywo.
Mięśnie radiowe zastane, ale rozruszamy.

Generalnie nie ogarniam umysłem tego co się dzieje, ale ogarniam serduszkiem. No, Disney, jak zwykle.

Mój Młody Padawan (nowa, oficjalna ksywka dla Siostrzeńca Harry'ego, który z wiekiem co raz bardziej, o zgrozo, wdaje się w ciotkę): A ja sobie rozwaliłem rękę! Patrz jaką mam bliznę! (pokazuje mi prosta kreskę długości maks trzech centymetrów)
Ciocia Fiol: Jaaaaaa! Jak prawdziwy wojownik!
Mój Młody Padawan: NO! Szkoda, że nie jak Harry Potter, w kształcie błyskawicy...
Ciocia Fiol: A pamiętasz, co mówił Dumbledore o swojej bliźnie?
Mój Młody Padawan: No! Że jest mapą!
Ciocia Fiol: No. I że jest bardzo przydatna, bo to mapa metra londyńskiego i dzięki temu nigdy się tam nie gubi.
Mój Młody Padawan: Fajnie...
Ciocia Fiol: A ty masz mapę metra warszawskiego, wiesz?
Mój Młody Padawan: Tak?...

No, Disney i Rowling.
Czego i wam życzę.

Jesper Kyd [Assassin's Creed II] - "Heart" + "Ezio's Family"

1 czerwca 2012 [10:23:06]

[Nudle w5minut]

tu! tu pyknij! (6) || Wyślij wiadomość ||